Usiadłam na plaży i nie mogłam powstrzymać łez. Leciały same. Od samego dzień dobry, Marcin zepsuł mi cały wyjazd. Tak naprawdę nie chciałam go już oglądać. Przynajmniej teraz. Wróciłam do pokoju hotelowego po dwóch godzinach. Weronika, usłyszałam jak tylko weszłam do pokoju. Kochanie gdzie Ty byłaś. Marcin chciał mnie przytulić. Odepchnęłam go od siebie. Wzięłam ręczniki i poszłam się wykąpać. Chyba przy wyciąganiu koszulki nocnej wypadła mi z szafki seksowna bielizna, którą kupiłam specjalnie na ten wyjazd. Specjalnie dla Marcina.
Ja uważałam, że raczej mi się ona nie przyda. Wykąpałam się i przyszłam do łóżka. Weronika przepraszam. Nie chciałam tego słuchać. Nie miałam ochoty. Każdy mój facet robił to samo. Słabo mi już było od tego. A Marcin wiedział. Akurat on wiedział o tym dobrze. Myślałam, że on tego nie zrobi. Położyłam się do łóżka i nawet na niego nie spojrzałam. Weronika, ja Cię przepraszam. Ja nie wiem, co we mnie wstąpiło. Wiem, to nie jest żadne wytłumaczenie. Szczególnie dla Ciebie. rozyrwka | |
|